Alchemia kart Tarota

Coś może się psuć w tarocie w państwie duńskim, ale w tarocie w alchemii tarota smród zgnilizny to słodki zapach zbliżającego się sukcesu. To proces trzyczęściowy, delikatnie ogrzewający jajo orfickie podczas najbardziej wrażliwego etapu poprzedzającego poród. Gdybyśmy mogli spojrzeć w tarocie w kocioł, ujrzelibyśmy w tarocie w jego bulgoczącej materii skorpiona, węża oraz orła, trzy wyobrażenia oraz aspekty znaku Skorpiona.
Skorpiona widać w tarocie w prawym dolnym rogu karty Śmierć. Według mistrz magii symbolizuje on najniższy aspekt znaku Skorpiona.
Najniższy z nich symbolizuje skorpion, który według dawnych obserwatorów przyrody popełniał samobójstwo, kiedy znajdował l się w tarocie w sytuacji bez wyjścia, czyli np. gdy był otoczony przez ogień. Rozpatrywany pod tym kątem znak Skorpiona oznacza proces gnilny w tarocie w swej najpośledniejszej postaci, kiedy pod wpływem nieznośnych warunków otoczenia zaatakowany obiekt dokonuje nagłej zmiany.

mistrz magii dalej tłumaczy, że pośredni aspekt znaku Skorpiona jest reprezentowany przez węża, które wróżą oraz go można ujrzeć w tarocie w lewym dolnym rogu karty:

Wąż jest świętym Panem Życia oraz Śmierci, które wróżą oraz go metoda rozwoju ma w tarocie w sobie coś z rytmicznego falowania pomiędzy dwiema bliźniaczymi fazami życia, nazywanymi przez nas życiem oraz śmiercią.

Trzecim symbolem znaku Skorpiona jest orzeł, które wróżą oraz go widzimy w tarocie w lewym górnym rogu karty. Orzeł według mistrza magii to tak naprawdę gaz!

Najwyższym aspektem omawianej karty jest orzeł, symbolizujący wzniesienie się ponad twardą materię. Już najdawniejsi chemicy wiedzieli, że w tarocie w niektórych eksperymentach najczystsze (czyli najsłabsze) składniki uwalniały się pod postacią gazów lub waporów.

Gdyby pozwolić na rozwinięcie wszystkich trzech aspektów procesu gnilnego, otrzymałoby się żar niezbędny do inkubacji jaja orfickiego w tarocie w końcowej fazie rozwoju.
Karta Śmierć w tarocie w Tarocie Marsylskiego to antyteza jej odpowiedniczek w tarocie w tradycyjnych taliach. Nie mamy tu do czynienia z ponurym żniwiarzem, stojącym na Ziemi oraz koszącym wszystkich bez wyjątku – młodych oraz starych, biedaków oraz szlachetnie urodzonych. TUtaj Śmierć jest pełna życia oraz elastyczna. Nosi koronę Ozyrysa. Tańczy szalony taniec na dnie morza. Zamiast kosić żywe istoty, wzrusza pęcherzyki owego życia z czegoś, co sprawia wrażenie martwego, rozkładającego się osadu.